wtorek, 24 czerwca 2014

Kolczyki shibori "Jemioła"

Prezentowane kolczyki zostały zgłoszone do konkursu korallo (TUTAJ). Widziałam, że zgłoszono naprawdę dużo pięknych prac. Zacznę od kształtu: kocham art deco i na mojej jednej z tablic pinterest znajduje się urocza tapeta w "wachlarze". Przeniosłam z małą modyfikacją kształt na filc, na którym rozciągnęłam wstążkę i umieściłam opleciony TOHO zielony kryształek Rivoli. Dół wykończyłam taśmą kupioną w pasmanterii oraz koralikiem fasetowanym w kształcie łzy ze sztucznego opalu. Boki wykończone koralikami TOHO, a tył jasnozielonym filcem. Miało być art deco, a wyszło art nouveau, czasem tak bywa. I wyszły nawet eleganckie :)




22 komentarze:

  1. Wyszły naprawdę pięknie! :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Co jedne kolczyki z shibori to ładniejsze, jak zobaczyłam je w galerii konkursowej korallo, od razu pomyślałam, że Twoje, jeszcze bez sprawdzania podpisu. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) To najwspanialszy komplement, bo oznacza, że się rozwijam i że można rozpoznać mój styl (albo nieudolne zdjęcia i obróbkę :)

      Usuń
  3. Świetny kształt, a jaka piękna jest ta wstążka!
    Całość przepiękna!

    OdpowiedzUsuń
  4. Są piękne!!! Niezwykle oryginalne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, starałam się zrobić coś innego niż do tej pory.

      Usuń
  5. fajny, nietypowy kształt. Podobają mi się

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, dobra inspiracja to połowa sukcesu :)

      Usuń
  6. Jeju jakie cudne, a mi nawet trochę przypominają liść Ginkgo Biloba :)
    A plecki wychodzą Ci coraz ładniej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Praktyka czyni mistrza, coraz schludniej wyglądają. Też miałam takie skojarzenia.

      Usuń
  7. Bajeczne:) pięknie muszą prezentować się na uszach:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Idealne dla kogoś o długiej szyi, niestety nie dla mnie :(

      Usuń
  8. Śliczne są! takie 'królewskie' <3
    Mam kawałek shibori w tym kolorze i jak na razie kompletnie nie wiem co z nią zrobić, a Ty tak ładnie i elegancko ją zgrałaś z całą resztą elementów!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne ;) Ty czujesz shibori dużo lepiej niż ja, wymyślisz coś naprawdę niezykłego.

      Usuń
  9. Wyglądają niesamowicie, fajny mają kształt taki nietypowy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Lolissa + Shibori = WNM. Mówiłaś coś o separacji, rozstaniu... Chyba musiałam przegapić ten odcinek kiedy nastąpił przełom akcji, następuje katharsis, a między bohaterami znowu wybucha namiętność, ze zdwojoną siłą. Patrzę na te wspaniałe kolczyki i widzę przed Wami świetlaną przyszłość ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobre :)))) teraz wiem, że to tylko romans, który wybuchł wielką namiętnością, ale teraz, kiedy zauroczenie minęło, widzę więcej wad. Po prostu musiałam zrobił skok w bok, bo sutasz zrobił się monotonny, ale jednak do niego wracam. Jest jak mąż, na którym można polegać i nadal się go kocha ;) a shibori to związek z pożądania

      Usuń
  11. Z przyjemnością patrzę jak się rozwijasz...i jestem pod dużym wrażeniem...kolczyki są piękne...dopracowane w szczegółach...naprawdę super:-)

    OdpowiedzUsuń

Dodawanie komentarzy zostało wstrzymane. Zapraszam na http://lolissa.blogspot.com

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.