Prezentowane kolczyki zostały uszyte ze sznurka sutasz w kolorze indygo/ granatowym. W górnej części znajduje się Beadstud w formie piramidki, centralną częścią dolnego elementu jest ciemnoniebieski kryształek. Główną ozdobą kolczyków jest wachlarz z Dagger Beads, czyli "sztyletów".
poniedziałek, 15 września 2014
Ostre kolczyki na Otwórz Szufladę
Oto kolczyki stworzone jako inspiracja do konkursu Otwórz Szufladę, które w tym miesiącu organizuję. Serdecznie Was zachęcam do wzięcia udziału i zmierzenia się z tematem "Ostre!", który sama wymyśliłam. Dla tych, które często zaglądają tutaj, wybór tematu nie jest pewnie zaskoczeniem :).
Kanciaste broszki
Pierwszą z nich jest broszka "Wieczorna mgła" w kolorach szarym i jasnoniebieskim. Pojechała do Olgi z bloga Paciorkowiec, zwyciężczyni mojego tajnego candy. Swoim komentarzem wzruszyła mnie, rozbawiła i wzmocniła, więc ta broszeczka pojechała do niej. Niedługo zrobię jawne candy.
Druga to "Rogata" broszka, inspiracja do mojego ostrego "Otwórz Szufladę". Jest w kolorach czarnym i czerwonym, wykończona koralikami TOHO i ostymi Spike.
Trzecia to mój taki "kolorystyczny żart". Nazywa się "Bananowa", bo znajdziecie tutaj kolory dojrzałych i niedojrzałych bananów, a także ich miąższu :). Nie przepadam za bananami, ale jest wesoła.
Ostatnia jest już spokojna, w brązach i beżu.
Które kolory najbardziej Wam się podobają?
wtorek, 9 września 2014
Czarno-białe kolczyki x 3 - kolekcja
Niedawno wpadłam na pomysł, żeby stworzyć mini kolekcję kolczyków i wybrałam kolory czarny i biały.
Pierwsza para kolczyków powstawała najdłużej. W środku znajdują się czarne rivoli, czarne i białe koraliki, czarny i biały sutasz (na uwagę zasługuje falbanka) oraz kokardka z tasiemki w kropki.
Druga para to akrylowe kaboszony oplecione czarnym sznurkiem sutasz ze wszytymi koralikami. Dodatkową ozdobą są kokardy w kratkę.
Trzecia para powstała spontanicznie. Bead stud opleciony białym sutaszem miał być drugim członem kolczyków numer 2, ale nie pasowały, więc dołożyłam kupione na wyprzedaży części z kolczyków w kształcie motyli.
Pierwsza para kolczyków powstawała najdłużej. W środku znajdują się czarne rivoli, czarne i białe koraliki, czarny i biały sutasz (na uwagę zasługuje falbanka) oraz kokardka z tasiemki w kropki.
Druga para to akrylowe kaboszony oplecione czarnym sznurkiem sutasz ze wszytymi koralikami. Dodatkową ozdobą są kokardy w kratkę.
Trzecia para powstała spontanicznie. Bead stud opleciony białym sutaszem miał być drugim członem kolczyków numer 2, ale nie pasowały, więc dołożyłam kupione na wyprzedaży części z kolczyków w kształcie motyli.
niedziela, 7 września 2014
Beading
To mój 250. post i został nazwany "beading" trochę przewrotnie i nutką goryczy ;) Od ponad dwóch lat próbowałam mojej kochanej siostrze-bliźniaczce wszczepić miłość do sutaszu i zasypać ją swoimi wyrobami. Coś tam przyjęła, ale bez większego entuzjazmu, chociaż moją działalność blogowa i rękodzielniczą niezmiennie wspierała i wspiera. Po prostu. Przeglądając u mnie gazety natrafiła na nowy numer Beading Polska i zachwyciła się kółeczkami koralikowymi. Obiecałam, że jej zrobię, bo mam koraliki, ale nie znam się na tym. Tak jej się spodobały, że zrobiłam jej jeszcze trzy pary i jedną zrobiłam mamie (te kolorowe). Instrukcję na kolczyki "Roundel" Katarzyny Kocjan, naprawdę bardzo przejrzystą, możecie znaleźć w Beading Polska (nr 04/2014, s. 13-17). Magazyn można kupić m.in. w Empiku. Która wersja kolorystyczna najbardziej się Wam podoba?
Właśnie przed chwilą zapisałam się na warsztaty V Zjazdu Twórczo Zakręconych w Ustroniu, jadę tam z moją koleżanką z Szuflady - Modrak, którą pewnie większość z Was zna. Prawdopodobnie dojadą do nas jeszcze inne dziewczyny z grupy! Już się nie mogę doczekać!!!
Wcześniej uraczyłam Was zdjęciami mojego kąta z sutaszem. Zmienił on teraz miejsce: z dużego pokoju do sypialni. teraz mój mąż będzie mógł powiedzieć, że jego żona nie wychodzi z sypialni, albo że robię tam "cuda" :))). Zrobiłam zdjęcia, póki jest porządek.
Z okazji 250. posta podzielę się z Wami też refleksją czego nauczyła mnie przygoda z sutaszem. Przede wszystkim pokory. Są ludzie, którym nie podoba się generalnie sutasz (jak na przykład dużej części mojej rodziny) i to trzeba przyjąć. Tak samo na początku uważałam się za geniusza - samouka. Teraz widzę potrzebę ciągłego rozwoju, bo dużo muszę się jeszcze nauczyć i dobrze, że spotykam mądrych i wspaniałych ludzi, którzy mi w tym pomagają. Jestem wdzięczna za ich konstruktywną krytykę i pomoc, która wskazuje mi moje słabe punkty i pomaga nad nimi pracować. Bardzo im dziękuję i Wam, którzy oglądacie moje prace i komentujecie.
Właśnie przed chwilą zapisałam się na warsztaty V Zjazdu Twórczo Zakręconych w Ustroniu, jadę tam z moją koleżanką z Szuflady - Modrak, którą pewnie większość z Was zna. Prawdopodobnie dojadą do nas jeszcze inne dziewczyny z grupy! Już się nie mogę doczekać!!!
Wcześniej uraczyłam Was zdjęciami mojego kąta z sutaszem. Zmienił on teraz miejsce: z dużego pokoju do sypialni. teraz mój mąż będzie mógł powiedzieć, że jego żona nie wychodzi z sypialni, albo że robię tam "cuda" :))). Zrobiłam zdjęcia, póki jest porządek.
Z okazji 250. posta podzielę się z Wami też refleksją czego nauczyła mnie przygoda z sutaszem. Przede wszystkim pokory. Są ludzie, którym nie podoba się generalnie sutasz (jak na przykład dużej części mojej rodziny) i to trzeba przyjąć. Tak samo na początku uważałam się za geniusza - samouka. Teraz widzę potrzebę ciągłego rozwoju, bo dużo muszę się jeszcze nauczyć i dobrze, że spotykam mądrych i wspaniałych ludzi, którzy mi w tym pomagają. Jestem wdzięczna za ich konstruktywną krytykę i pomoc, która wskazuje mi moje słabe punkty i pomaga nad nimi pracować. Bardzo im dziękuję i Wam, którzy oglądacie moje prace i komentujecie.
poniedziałek, 1 września 2014
Wężowe kolczyki
Te kolczyki zostały zainspirowane zwierzęcym tematem w Szufladzie, zachęcam (jak zwykle) do wzięcia udziału!
Długo zastanawiałam się jakie zwierzę wybrać: czy swoje ulubione, czy ładne, czy groźne. Wybrałam to ostatnie, bo miałam kaboszony ze wzorem skóry węża. Wybrałam kolory z kaboszonu: oplotłam go beżowymi i brązowymi w dwóch odcieniach sznurkami sutasz. Akurat w tej pracy użyłam wielu koralików TOHO, by odtworzyć łuski.NA dole jest jeden koralikowy kolec. Myślałam o dwóch :), ale to już byłoby zbyt dosłowne. Tył wykończyłam cienką beżową skórką, którą otrzymałam od Bluefairy.
Długo zastanawiałam się jakie zwierzę wybrać: czy swoje ulubione, czy ładne, czy groźne. Wybrałam to ostatnie, bo miałam kaboszony ze wzorem skóry węża. Wybrałam kolory z kaboszonu: oplotłam go beżowymi i brązowymi w dwóch odcieniach sznurkami sutasz. Akurat w tej pracy użyłam wielu koralików TOHO, by odtworzyć łuski.NA dole jest jeden koralikowy kolec. Myślałam o dwóch :), ale to już byłoby zbyt dosłowne. Tył wykończyłam cienką beżową skórką, którą otrzymałam od Bluefairy.
środa, 20 sierpnia 2014
Dwie pary długich kolczyków/ wymianka z Grejsi
Tak się dziwnie zdarzyło, że to moja dopiero druga wymianka w całej historii mojego blogowania. Tym bardziej się cieszę, że z moją koleżanką z Szuflady: Grejsi. W zamian otrzymałam dwie piękne karteczki w pudełkach: Ślubnie w fioletach i Młodej Parze... oraz kilka miłych prezentów (na zdjęciu).
Pierwsza para kolczyków jest z barwionych na złoto pierścieni hematytowych, z taśmą perełkową. Użyłam dwóch odcieni brązowego sznurka sutasz i kropli w kolorze złotym, którą można odciąć albo skrócić.
Pierwsza para kolczyków jest z barwionych na złoto pierścieni hematytowych, z taśmą perełkową. Użyłam dwóch odcieni brązowego sznurka sutasz i kropli w kolorze złotym, którą można odciąć albo skrócić.
Druga para kolczyków jest w szarym i fioletowym kolorze, z kryształkiem Rivoli i koralika Beadstud w kolorze hematytowym. Wykończone Fire Polish.
I reszta darów:
środa, 13 sierpnia 2014
Kolczyki "Morskie odmęty"
Co jakiś czas zapraszam Was do wzięcia udziału w wyzwaniu Szuflady. Tym razem temat jest bardzo ciekawy i szeroki, mianowicie morze. Niedawno wykonałam kolczyki "Marynarskie", a teraz zainspirowałam się morska głębią. Od dzieciństwa mam lęk przed bardzo głęboką wodą, nie oglądam filmów przyrodniczych, a jak jestem nad morzem to tylko pływam przy brzegu albo w basenie :(
Wracając do kolczyków: wzór dość często przeze mnie używany w różnych wariantach. Ogólnie jest w kolorystyce niebieskiej i ciemnoturkusowej: cztery odcienie sznurka sutasz, koraliki TOHO, fire polish i perełki. Na uwagę zasługuje też urocza podwójna kokardka.
Wracając do kolczyków: wzór dość często przeze mnie używany w różnych wariantach. Ogólnie jest w kolorystyce niebieskiej i ciemnoturkusowej: cztery odcienie sznurka sutasz, koraliki TOHO, fire polish i perełki. Na uwagę zasługuje też urocza podwójna kokardka.
wtorek, 12 sierpnia 2014
Dwie pary różowych kolczyków
Wiem, że się tego nie spodziewałyście (a przynajmniej niektóre), że zrobię coś takiego! A tu proszę - nie tylko jedną parę, ale nawet dwie! I do tego delikatne. Kiedyś, jak zwykle pod wpływem impulsu, kupiłam dziwne, różowe kaboszony. Jak zwykle czekały na swoją kolej i się doczekały :) Ich rodzaj determinował styl, który dla mnie mocno egzotyczny.
Różowe kolczyki z kokardką
Od razu spodobał mi się ten kaboszon, bo jest w kolorze mojego ulubionego lakieru do paznokci (jednego z ulubionych, jestem lakieromaniaczką...). Dookoła został obszyty sznurkiem sutasz w kolorze jasnokremowym, użyłam koralików TOHO, perełki Swarovski i uroczych różowych kwiatuszków. Nie wiem czy zdjęcia oddają ten odcień różu: obie pary są w odcieniu delikatnie brzoskwiniowym.
Kolczyki z różą i falbanką.
Te kolczyki także są różowe z delikatnym odcieniem brzoskwiniowym. Środek stanowi kamea w kształcie róży, opleciona różowym sznurkiem sutasz. Użyłam także koralików TOHO oraz uroczego koralika w kształcie kwiatka. Korpus kolczyków obszyłam delikatną falbanką na gumce.
Różowe kolczyki z kokardką
Od razu spodobał mi się ten kaboszon, bo jest w kolorze mojego ulubionego lakieru do paznokci (jednego z ulubionych, jestem lakieromaniaczką...). Dookoła został obszyty sznurkiem sutasz w kolorze jasnokremowym, użyłam koralików TOHO, perełki Swarovski i uroczych różowych kwiatuszków. Nie wiem czy zdjęcia oddają ten odcień różu: obie pary są w odcieniu delikatnie brzoskwiniowym.
Kolczyki z różą i falbanką.
Te kolczyki także są różowe z delikatnym odcieniem brzoskwiniowym. Środek stanowi kamea w kształcie róży, opleciona różowym sznurkiem sutasz. Użyłam także koralików TOHO oraz uroczego koralika w kształcie kwiatka. Korpus kolczyków obszyłam delikatną falbanką na gumce.
niedziela, 3 sierpnia 2014
Kolczyki "3...2...1....Start!"
Prezentowane kolczyki są inspiracją dla biorących udział w wyzwaniu Szuflady o tematyce sportowej. Nie interesuję się w żaden sposób sportem, nawet nie oglądam w telewizji, więc było to spory problem coś wymyślić. Któraś z dziewczyn poddała pomysł chorągiewki startowej, a do ostatniej chwili nikt nie podjął tematu, to wykorzystałam sposobność. Nie ukrywam, że sport to temat mało biżuteryjny, ale bardzo wdzięczny, o dziwo.
Kilka miesięcy temu zrobiłam bransoletkę z koralików Tila w paski na krośnie. Zostało mi ich trochę i zrobiłam szachownicę, zszywając je między sobą i do czarnego sutaszu. W górnej części jest beadstud, wykończyłam dół koralikiem w kształcie łzy i kulistym białym.
Kilka miesięcy temu zrobiłam bransoletkę z koralików Tila w paski na krośnie. Zostało mi ich trochę i zrobiłam szachownicę, zszywając je między sobą i do czarnego sutaszu. W górnej części jest beadstud, wykończyłam dół koralikiem w kształcie łzy i kulistym białym.
sobota, 2 sierpnia 2014
Wygrane candy
Jak pewnie większość z was wie, niedawno udało mi się wygrać candy
z okazji dwulecia bloga Bluefairy. W zamian za
podzielenie się moimi wrażeniami z blogowania dostałam coś o czym zawsze
marzyłam: jedną z prac Asi. I to na zamówienie, zgodnie z moimi wytycznymi.
Strasznie się ucieszyłam, że zostałam wybrana, tak bardzo tego chciałam!
Broszka jest cudna, co możecie zobaczyć na tych zdjęciach. Lubię
czarny i fiolet, a także rzeczy matowe. Praca jest wspaniale wykończona,
naprawdę niesamowita!
Jest jeszcze coś, o czym chciałabym napisać. Nie dość, że Joanna
jest zdolna, to jest jeszcze hojna. Otrzymałam kilka rzeczy dodatkowo:
bransoletkę makramową, koraliki, ćwieki, kolce (moje ulubione :). I coś jeszcze, przez co bardzo
się wzruszyłam. Niedawno poprosiłam Asię o kilka porad na temat wykończenia
prac. Otrzymałam rzeczowego maila, a potem napisała posta, który na pewno jest
przydatny dla wszystkich. Pewnie widać na zdjęciach: dużo różnych skórek do
wykończenia! A wzruszyłam się, bo miło jest się dowiedzieć, że ktoś pamięta o
nas i wykazuje zainteresowanie. Teraz mogę wypróbować i przetestować każdy
rodzaj i kolor!
Asiu, bardzo Ci dziękuję!
środa, 23 lipca 2014
Gotyckie kolczyki z łańcuchem
Patrząc na ostatnie moje prace można przypuszczać, że lubię delikatne kolory. Nic bardziej mylnego: najbardziej lubię czarny. Przedstawione kolczyki robiłam z przyjemnością. Użyłam hematytowej obręczy, srebrnej taśmy z czarnymi kamykami, koralików w kolorze srebrnym i łańcuszka. Do tego czarny sznurek sutasz i urocza kokardka z czarnej atłasowej wstążki.
Musze się pochwalić: wygrałam candy u Bluefairy!!! Oczywiście też pochwalę się nagrodą :)
Musze się pochwalić: wygrałam candy u Bluefairy!!! Oczywiście też pochwalę się nagrodą :)
czwartek, 17 lipca 2014
Kolczyki "Marynarskie"
Widoczne na zdjęciach kolczyki zostały zrobione na wyzwanie sklepu Magia Tworzenia. Miały być w trzech kolorach: białym, niebieskim i czerwonym, a także mieć paski. Centralną część kolczyków stanowią jadeity oplecione koralikami w pasiasty wzór. Dodałam także dużo zwisających koralików i kokardkę, aby nadać pracy trochę lekkości. Brakuje tylko malutkiej, uroczej kotwicy :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
